Translate

czwartek, 15 września 2016

Ognista para na ślubnym kobiercu.

Dzień dobry!

Zawsze podkreślałam, że lubię wszystkie kolory.
Do niektórych może mam słabość, ale stwierdzenie, że któregoś nie lubię,
byłoby nieprawdą.

Ale jest jeden kolor, z którym zawsze trudno mi się pracuje.
Tym kolorem jest czerwień.

Problem wynika z tego, że jestem perfekcjonistką w kwestii doboru
kolorów. Odcienie i nasycenia muszą ze sobą współgrać w każdym
detalu. Jeżeli tak się nie dzieje, to projekt ląduje w koszu.

Dlatego z jednej strony ucieszyłam się na projekt z czerwienią,
bo jakby zrobić przegląd ślubnych dekoracji, to ten kolor bardzo
rzadko gości na tego typu imprezach. 
A z drugiej pomyślałam: o rany!




No i czerwone kwiaty, ręcznie zrobione dzięki Heartfelt Creations:)




I do kompletu pudełko.







Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

Pracę zgłaszam do Szuflady




Czy czerwony bukiet jest niebanalny? Dla jednych tak, dla drugich nie:)