Bernadeta ma w sobotę 50-tkę. Wypadałoby więc zrobić karteczkę. Owa dama doskonale zna się na Tych sprawach, bo jest florystką i doskonale porusza się w świeci dekoracji. Więc tym większy stres, bo wiadomo, że najtrudniejszy klient, to taki, który zna się na sprawie. Choć z drugiej strony, kto jak nie taka osoba dostrzeże wszystkie detale i doceni wysiłki niż przecięteny Kowalski, który weźmie karteczkę w dłoń, szybko rzuci okiem i jeszcze szybciej ją odłoży mrucząc pod nosem "dzięki". A tu człowiek pocił się nawet i 3 godziny i ma świadomość, że gdyby mu tam byle jakie badziewie posklejać, to reakcja byłaby taka sama. No ale ktoś taki jak ja musiałby się drugi raz urodzić, żeby takie byle co, bez włożonego serca komuś dać. No jeszcze jest kwestia gustu...
Wracając do Bernadetki, to bardzo lubi złoto i wszystko co się mieni. A także kolor bordowy zwłaszcza w zestawieniu z pistacjowym. Przy takich danych wyjściowych nie było wyjścia jak zrobić kartkę "na bogato":)
Z pomocą przyszła mi "Galeria Papieru" i zestaw papierów "Świerszcz przy kominie". Iście bożonarodzeniowy klimat:)
Tym razem zastosowałam embossing na gorąco wraz z precyzyjnym złotym pudrem. Do tego celu wykorzystałam przepiękną pieczątkę z Kaisercraft, którą odbiłam klasycznie (główny owal) oraz ozdobiłam boki (brązowy owal) i brzegi kartki.
Pod spodem złoty tiul. A w roli głównej motyle:)
Ciekawa jestem co pani Bernadeta powie....
Dziękuję za odwiedziny i ponownie przepraszam moje koleżanki, że tak rzadko zaglądam:(