Dzień dobry!
Dzisiejszy tytuł postu brzmi nieco gastronomicznie:)
Kojarzy mi się z nazwami potraw typu
"...pod beszamelem" albo "...na szpinaku":)
W każdym razie żeby było jasne - nic nie ugotowałam.
Po prostu postanowiłam przez chwilę pobyć "florystką":)
Ot, takie aktorskie wyzwanie...
W moich pracach zaczynam witać jesień...moją ukochaną jesień...
pozdrawiam serdecznie!
Pracę zgłaszam na wyzwanie do "Kwiatu Dolnośląskiego"






