Oj boli głowa! Wydajność coraz słabsza, od kilku dni nie odwiedzam innych blogów:( Dzisiaj udało mi się skończyć ślubną kartkę, pudełko prawie gotowe, ale padam...
Przy tej kartce było parę moich pierwszych razów:)
Po pierwsze pozwoliłam sobie podrzeć papier:)
Po drugie sama zrobiłam różyczki:D
Kiedy zimą zakupiłam sobie Big Shota, to wówczas zaopatrzyłam się też w wykrojnik do różyczek. Ale dopiero dzisiaj odważyłam się "skręcić" sobie parę kwiatuszków:)
A po trzecie ozdobiłam je dodatkowo brokatem od Rangera. Wyglądają naprawdę elegancko, ale zdjęcie jak zwykle nie oddaje ich uroku.
Dziękuję za uwagę, ślę wszystkim pozdrowienia, a
szczególnie koleżankom scraperkom, które mnie odwiedzają - DZIĘKUJĘ!



