Dzień dobry!
Ci, co mnie bliżej znają, to już wiedzą, że
rządzi mną twórczy niepokój.
Niestety nie potrafię być stała w mej kraftowej miłości,
i co rusz zdradzam "papier" na rzecz innych rękodzielniczych sztuk.
Ceną jaką płacę za te zdrady, to nie tylko pieniądząc w czystej postaci
(bo niestety trzeba zakupić inne potrzebne w danej dziedzinie przydasie),
ale i jeszcze większy bałagan (bo to już nie jedna "pracownia") oraz
nieustająca frustracja pt. "chcę to zrobić i tamto i siamto.."
No i właśnie uległam pragnieniu wykonania wieńców
z różnej wielkości bombek.
Dziś prezentuję pierwszy!
Podchodząc do tematu statystycznie bez dominant i odchylenia
standardowego:) zużyłam około:
250 bombeczek,
20 metrów wstążki,
1 metr gazy,
dwie gałązki drobnych ozdób,
dwie długie laski kleju (lub 6 małych) oraz
bite 6 godzin pracy w przechyle - to na prawą to na lewą:)
A teraz życzę przyjemnych wrażeń:)
Strasznie się dzisiaj "nagadałam":)
dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie!
Wieniec zgłaszam na wyzwanie do:
Do wykonania wieńca użyłam wstażkę, którą oplotłam bazę